DKK w Kwietniu - relacja
Wątkiem głównym środowego, kwietniowego spotkania w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki była pozycja Davida Fostera Wallace'a - "Niepewność".
To lektura wymagająca ogromnego wysiłku od czytelnika, ze względu na specyficzny styl pisarza - spontaniczny przepływ strumienia świadomości, charakteryzujący się litą, ciągłą narracją, pozbawioną niemal dialogów, w postaci snujących się przez strony rozwlekłych zdań wielokrotnie złożonych, zaczynających się od jednej myśli, biegnących przez szereg innych, a kończących się na zupełnie odmiennej.
W dodatku zastosowanie długich przypisów, wersów wrzuconych w nawiasy, bezceremonialnie wtrąconych dygresji w pozornie jednorodne ciało tekstu - spełniają funkcje dekonstrukcyjne i utrudniające spójność opowiadania w odbiorze.
Błyskotliwość prozy autora opiera się na umiejętnym opisie bohaterów, który odsłania najbardziej skryte miejsca ich psychiki - studium przypadłości i neuroz, lęków, obaw i wątpliwości, badając także rozmaite obszary bólu, przy czym robi to bez cienia sztuczności, skupiając się na emocjach i odczuciach, budząc w czytelniku troskę o los postaci.
Wallace zaskakująco skutecznie wywleka na zewnątrz stany doświadczane gdzieś na peryferiach umysłu, poza sensownymi i racjonalnymi ramami tego, co zwykliśmy uznawać za nasze właściwe myśli. Większość jego bohaterów przyłapujemy na wyznaniach czy aktach wstydliwych, nie do końca kontrolowanych czy akceptowanych.
Do pewnego stopnia zarówno cechy formalno - narracyjne, jak i tematykę można uzasadniać możliwymi do klinicznego zdiagnozowania albo nazwania dysfunkcjami poznawczymi kreowanych osobowości.
Mogą to być zaburzenia na tle nerwowym, jak u zestresowanych i wypalonych pracowników korporacji ("Mister Squishy", "Stary, dobry neon" i do pewnego stopnia również "Kanał cierpienia") albo aberracje wywołane traumami z dzieciństwa ("Inkarnacje poparzonych dzieci") lub deficytami snu ("Niepamięć") czy uwagi ("Dusza to nie jest kuźnia").
Owe niezborności percepcyjno - poznawcze wyznaczają tory narracji - niespójnej, rozedrganej, często surrealistycznej lub wyłaniającej się z połowicznie zapamiętanych koszmarów sennych.
Gdzieś w tym wszystkim tkwi jednak uderzający realizm, niereprezentowany ani przez prawdopodobieństwo zdarzeń jawnie absurdalnych, ani przez logiczną spójność czy psychologiczną koherencję, ale przez trafność budowanych obrazów i specyficzną adekwatność pozornie dziwacznych zdarzeń czy zwierzeń.
"Niepamięć" została uznana za jedną z najważniejszych książek 2004 roku.
David Foster Wallace zginął śmiercią samobójczą w 2008 roku po długotrwałej walce z depresją.
Według wielu krytyków literackich to niesamowite, że pisarz zdołał napisać tyle świetnych powieści (w tym tę omawianą), mimo zmagania się z chorobą przez całe dorosłe życie.
