Nasza "piątka" najlepszych płyt minionego 2025 roku

MarcinB11 lutego 2026 r.

To był dobry rok dla muzyki rozrywkowej, zwłaszcza tej alternatywnej. Wiele uznanych zespołów czy formacji potwierdziło swój niepodważalny status i prymat na arenie światowego przemysłu muzycznego udanymi albumami.
Przeglądając wiele list z podsumowaniami 2025 roku, zarówno w cenionych miesięcznikach, jak i w popularnych rozgłośniach radiowych, postanowiliśmy wybrać "piątkę" płyt tych najlepszych i godnych polecenia.
Nasz subiektywny wybór niewiele różnił się od wspominanych zestawień.
Oto jak się ona przedstawia - kolejność nieprzypadkowa.

1)  SHARON VAN ETTEN - "Sharon Van Etten and The Attachment Theory"
Amerykańska songwriterka, artystka z bogatym bagażem muzycznych doświadczeń, po raz pierwszy sygnuje album nie tylko swoim nazwiskiem. Towarzyszy jej trzyosobowy zespół pod nazwą The Attachment Theory, złożony z muzyków o postpunkowym rodowodzie.
Na tej płycie porzuca ona ascetyczny folk na rzecz bogatych, inteligentnych, nowofalowych aranżacji. Osobistą, intymną poezję tekstów o niezaspokojonych tęsknotach wymienia na uniwersalne w wymowie, zaangażowane społecznie, filozoficzne poradniki przetrwania w świecie, który płonie.
Wyrazisty i krystaliczny głos Sharon o duchowej głębi, zgrabne i dynamiczne aranżacje "podlane" elektronicznymi smaczkami są esencją tej płyty.
Wyróżnić można piosenki: "Life forever", "Afterlife", "Idiot box", czy "Trouble".
To rzecz o budującej potędze empatycznej wspólnoty i drogowskaz na czasy rozpadu, pisany z przekonaniem, że muzyka może leczyć, łączyć i pocieszać.

2)  SUEDE - "Antidepressants"
To już dziesiąty studyjny album britpopowej legendy z Wysp Brytyjskich, oceniany jako jeden z najlepszych po jej reaktywacji.
Płyta przynosi intensywne, gitarowe brzmienie z wpływami postpunku i gotyku z charakterystycznym, oryginalnym i histerycznym wokalem Bretta Andersona.
To kawał solidnej muzyki, z której emanuje świeża energia i niezwykłe zaangażowanie członków grupy, którzy nie są już pierwszej młodości.
Album pełen jest przebojowych hymnów, takich jak: "Disintegrate" czy "Dancing with the Europeans" oraz pięknych, urzekających i melancholijnych kompozycji: "Life is endless, life is a moment" czy "June rain".
Można go polecić jako odtrutkę na wszelkie życiowe zakręty i niepowodzenia.

3)  MANIC STREET PREACHERS - "Critical Thinking"
Jest to już piętnasty studyjny album postbritpopowej walijskiej legendy "pod kierownictwem" Jamesa Dean Bradfielda.
To płyta, na której zderzają się przeciwieństwa - dialektyka, która próbuje znaleźć sposób na rozwiązanie.
Teksty piosenek dotyczą zimnej analizy samego siebie, a także opowiadają o człowieku "zainstalowanym" we współczesnych systemach społeczno - politycznych. O jego stanie ducha, wierze lub tejże wiary utracie.
Wspaniała, przebojowa, skrząca się od znakomitych melodii płyta. Wyróżnić można chwytliwe kompozycje: "Decline and fall", "Brushstrokes of reunion", "Hiding in plain sight" czy "People ruin paintings".
Znając tę formację i jej artystyczną kreatywność można z pewnością stwierdzić, że to nie jest jej ostatnie słowo.

4)  PULP - "More"
Triumfalny powrót brytyjskiej formacji po ponad 20 latach, oferujący brzmienie bardziej rockowe i zwarte, a mniej syntezatorowe niż ich klasyczne dokonania.
Album pod wodzą jej niekwestionowanego lidera - Jarvisa Cockera, wyprodukowany przez Jamesa Forda, łączy dojrzałe teksty o upływie czasu z chwytliwymi, orkiestrowymi aranżacjami.
To krążek zachwycający, który udowadnia, że zespół wciąż potrafi tworzyć wybitną muzykę.
Wyróżnić można przebojowe i chwytliwe kompozycje, takie jak: "Got to have love", "Tina" czy "Grown ups".
Płyta "More" to bezapelacyjnie jeden z najważniejszych muzycznych "comebacków" kilku ostatnich lat.

5)  WOLF ALICE - "The Clearing"
To czwarty studyjny album zespołu, który ugruntował ich silną pozycję, na którym pokazali jaką przebyli drogę, jak wiele mają jeszcze do przekazania i jak rozwinęli się muzycznie.
Utwory są bardziej złożone, zniuansowane i przemyślane, a materiał określany jako spokojniejszy, bardziej dojrzały i balladowy w porównaniu do poprzednich dokonań.
Ale kompozycje nie zatraciły pewnego rodzaju przebojowości, co potwierdzają takie hity jak: "Sofa", "White horses" czy "Just two girls".
Liderka i wokalistka Ellie Rowsell zachwyca głosem, skupiając się na tekstach o dojrzewaniu, akceptacji samego siebie, relacjach i poszukiwaniu spokoju.
Odważny i znaczny krok naprzód w karierze - tak trzymać!

1)  Sharon Van Etten STRZAŁKASharon płyta
     Sharon Van Etten                                                                                                             

2)  Suede STRZAŁKASuede płyta
      Suede                                                                                                                                                                                                                                                                         

3)  Manic Street Preachers STRZAŁKAManics
     Manic Street Preachers                                                                                                                    

4)  Pulp STRZAŁKAPulp płyta
     Pulp                                                                                                                                    

5)  Wolf Alice STRZAŁKAWolf Alice płyta
     Wolf Alice