Posłanniczka naszej Biblioteki w poszukiwaniu nowych literackich horyzontów

Jedna z naszych koleżanek z białogardzkiej Biblioteki Publicznej powodowana ciekawością świata, determinacją i przenikliwością w poszukiwaniu nowych pisarskich i twórczych horyzontów, w miniony weekend wzięła udział w 56. Ogólnopolskim Festiwalu Literackim im. Jana Śpiewaka i Anny Kamieńskiej, organizowanym w Świdwinie.
W tym roku odbył się on w zmienionej, rozszerzonej formule. Przyjmując nieco inną optykę, konkurs poetycki połączony był z cyklem spotkań wokół literatury.
W tak różnorodnym, pełnym inwencji i kreatywności programie przewidziano debaty tematyczne, panele dyskusyjne, warsztaty słowa, wspólne czytanie poezji oraz wystawy.
Szczególnie skoncentrowano się również na literaturze faktu, chcąc przybliżyć czytelnikom i czytelniczkom ciekawe teksty autorek i autorów piszących o współczesnym świecie.
Każdy miłośnik tego rodzaju literatury nie mógł przeoczyć szczególnie dwóch spotkań autorskich z ikonami niniejszej materii, a mianowicie:
# Magdaleną Grzebałkowską (pisarką i reporterką, dwukrotnie nominowaną do Nagrody Literackiej "NIKE", autorką m.in. takich uznanych książek jak: "Beksińscy. Portret podwójny", "Komeda. Osobiste życie jazzu"), która promowała swoją najnowszą pozycję - "Dezorientacje. Biografia Marii Konopnickiej";
# Arturem Domosławskim (dziennikarzem, reporterem, pisarzem, również dwukrotnie nominowanym do Nagrody Literackiej "NIKE", autorem m.in. głośnej pozycji "Kapuściński non - fiction"), który opowiadał o najnowszym swoim dziele - "Rewolucja nie ma końca. Podróże w krainie buntu i nadziei.
Goście byli więc zacni, co nadawało festiwalowi dodatkowy smak i koloryt, ugruntowując jego własny, oryginalny styl i tożsamość.
A wszystko to w niekonwencjonalnej scenerii, w otwartej, zacisznej przestrzeni, spowitej majestatycznym spokojem pięknej natury.
Nasycona pasją gra treści, słów, wyjątkowych powidoków wyobraźni i przeżyć spowodowała, że nasza koleżanka wróciła z tego "literackiego spektaklu" zachwycona, zauroczona, dzieląc się z nami jakże ożywczą i pozytywną energią, tak potrzebną w trudnych czasach, w jakich żyjemy.
W każdym z nas przecież drzemie potrzeba choćby chwilowego, metafizycznego ukojenia przepełnionego wyzwalającym intelektem, pewnej transcendencji oraz nadziei, której odnalezienia życzymy także wszystkim naszym czytelnikom.