TOP 10 Subiektywnego Podsumowania najlepszych książek 2024 roku - pozycja 3 - MICHAEL CUNNINGHAM - "DZIEŃ"

MarcinB17 lutego 2025 r.

W naszym Topie 10 subiektywnego podsumowania najlepszych książek ubiegłego, 2024 roku umieściliśmy na pozycji 3 - "DZIEŃ" Michaela Cunninghama.

Wspaniała powieść psychologiczna, czuła wobec bohaterów i stojąca twardo po stronie życia, jakiekolwiek by ono było. Unosi się nad nią duch Virginii Woolf, tym razem jako autorki "Do latarni morskiej".
Akcja rozgrywa się jednego dnia, 5 kwietnia, ale w trzech odsłonach: poranek 2019, popołudnie 2020 i wieczór 2021 roku. Bohaterów poznajemy w kryzysie, u progu decydującego momentu.
Isabel, matka dwójki dzieci, ma dosyć: macierzyństwa, małżeństwa i fotoedycji w designerskim magazynie. Robbie, jej brat, rozstał się z partnerem i musi się wyprowadzić z mieszkania siostry. Dan, mąż Isabel, postanawia wrócić do kariery rockmana (choć wszyscy uważają, że sukces na tym polu odniósł wyłącznie we własnej głowie); internetowy komentator nazwie efekty "smutnym porno". Garth, jego brat, zajmuje się projektowaniem dziwacznych nakryć głowy, które nazywa tytułami sztuk Szekspira. Chess ma z Garthem dziecko, ale zarówno na zajęciach ze studentami, jak i w życiu głosi konieczność demontowania małżeńskich narracji. 
Nie tylko Isabel marzy, żeby "wsiąść do pociągu zmierzającego ku nieznanemu celowi. Zniknąć jak mityczny facet, który wychodzi po papierosy i przepada na zawsze".
Wydaje się, że "zrzucić swoje życie niczym stary płaszcz" uda się Robbiemu - postanawia zostać lekarzem, wyjeżdża na Islandię. Wtedy nadciąga pandemia... 
Śmierć jest obecna w tej powieści od pierwszej sceny, kiedy Isabel zauważa za oknem sowę.
Niewielka, "rozmiarów rękawiczki ogrodowej", niemrugającymi oczami omiata pomieszczenie i odlatuje "jakby jej obecność na drzewie za oknem była pomyłką, niezamierzonym rozdarciem w tkaninie możliwości, szybko i skutecznie zacerowanym".
Cunningham skupia się na relacjach między rodzeństwem, które przedstawia z empatią, mistrzowsko grając poetyką punktu widzenia, ale też z dużym poczuciem humoru.
Drugim wielkim tematem tej powieści jest dzieciństwo. "Uważasz, że naprawdę udaje się nam w ogóle przetrwać?" - pyta Robbie siostrę. Natomiast Nathan "myśli o lasach z dawnych opowieści, w których wilki, demony albo chatki z piernika czekały na zbłąkane dzieci. Jednak w opowieściach - w tych, które Nathan pamięta - dzieci zawsze zwyciężały. Wychodziły bez szwanku. Nathan myśli teraz, że w tych historiach nie wspomniano o tym, jak dzieci się zmieniły".
W zalewie literatury pandemicznej powieść Cunninghama jest perłą. Zanurzeni w alternatywnych rzeczywistościach, marzący o "przekłuciu skóry zwyczajności" bohaterowie uświadamiają sobie, że wprawdzie "nie możemy polegać na nas samych", ale życie to jednak dar, a świat po katastrofie wciąż może być "przeniknięty żartami i nadzieją, skrzącą się obfitością, wielkodusznością".
Truizm - pewnie, ale Cunningham rozpisuje rozterki bohaterów w urzekający sposób. "Jest przed nimi życie. Napotkają w nim jakieś przeszkody. Pewnych szkód nie da się odwrócić, ale oni będą żyli nadal".

 Źródła: Magazyn do Czytania - "Książki"; Polskie Radio "Trójka"; Radio 357; TVP Kultura.